Artykuł: Warzywa kontra mięso w telewizji.
Strona 18 nowego "Vege Viva!" :)
"Niemieckie stacje telewizyjne postanowiły sprawdzić, czy dieta bezmięsna jest zdrowsza od tradycyjnej i czy jest smaczna. Okazuje się, że reality shows mogą służyć dobrej sprawie."
Były dwie bliźniaczki - Tina i Eliza.
Tina przez miesiąc miała być na diecie wegetariańskiej.
Eliza miała codziennie jeść 200 g dowolnego mięsa.
"Żeby zobrazować dziewczynom to co naprawdę zawsze znajdowało się na ich talerzu, Stern TV odwiedził z nimi ekologiczną hodowlę świń."
Brutalne zobrazowanie - spędziły cały dzień ze świnkami, a potem świnki poszły na ubój.
"Eliza była wstrząśnięta.
- Nie wiedziałam, że to będzie takie trudne - wyznała przez łzy."
Hmm... a skądś Ty myślała pojawia się szyneczka na Twojej kanapce, albo kotlet w hamburgerze. Ludzie nie są tępi - ludzie udają, że to całkiem normalne jeść mięso, bo udają, że nie ma kwestii tego, że to mięso jest ze zwierzaka. Że to zwierzę dla ich cholernej, głupiej mięsożerności jest ZABIJANE. Tak mięsożerny czytelniku - ZABIJASZ ZWIERZĘTA. Uświadom to sobie w końcu, do jasnej cholery i skończ zabijać!
"Poziom cholesterolu we krwi Tiny(...) po czterotygodniowej diecie wegetariańskiej spadł z 201 mg/dl do 174 mg/dl, natomiast poziom cholesterolu Elizy wzrósł z 181 mg/dl do 192 mg/dl. Eliza waży teraz o 1,3 kg więcej, a zawartość tłuszczu w jej organizmie wzrosła z 26,4 do 30 %"
Normy dla stężenia "dobrego" i "złego" cholesterolu są następujące:
*HDL ("dobry" cholesterol) – wyższe wartości stanowią lepszy wynik,
Norma u mężczyzn 35–70 mg/dl (0,9-1,8 mmol/l),
Norma u kobiet 40–80 mg/dl (1,0-2,1 mmol/l),
*LDL ("zły" cholesterol) – niższe wartości stanowią lepszy wynik,
Norma: < 135 mg/dl (< 3,5 mmol/l),
Poziom podwyższony: 135–155 mg/dl (3,5-4,0 mmol/l),
Poziom znacznie podwyższony: > 155 mg/dl (> 4,0 mmol/l).
Ale inna kwestia w tym artykule świadczy o ludzkiej głupocie tym bardziej - reporterka podrzucała wegańskie dania do budki z fast food-em. Wiecie, wegańską kiełbasę, parówki, steki itd.
Ludzie się nie orientowali. Na kilka osób różnicę zauważyła JEDNA kobieta.
Ludzie są przyzwyczajeni. Do mięsa. Bo jest wszędzie, łatwo dostępne, kupisz solidną ilość i masz na tydzień zapas. Nie tak jak z owocami i warzywami, że musisz się poświęcić, żeby mieć świeże. Nie ma że kupisz raz na miesiąc.
Ale litości - naprawdę ludzie są tak głupi, żeby pomimo tego wszystkiego co złe jest w mięsie jeść je z czystego wygodnictwa?
A jeśli nie działa argument "zdrowie" to ja bym ich wszystkich wzięła na farmę. Niech oglądają. Niech się cholera w końcu obudzą, że ta szyneczka jest z nóżki tej krówki, a ten kotlecik to z kurczaczka.
SKOŃCZ JEŚĆ MIĘSO!
ZACZNIJ O SIEBIE DBAĆ!
KOCHAJ MAŁYCH I DUŻYCH BRACI!
OBUDŹ SIĘ!
Ja może jestem przesadną optymistką, ale wierzę że nadejdzie ten dzień, gdzie to mięsożerność będzie uznawana za dziwactwo, tak jak teraz dziwactwem są dla innych wegetarianie, weganie, witarianie i frutarianie.
Wierzę w to!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegetarianizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegetarianizm. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 21 maja 2012
wtorek, 17 kwietnia 2012
*8 Tydzień Weganizmu, Tydzień Wegetarianizmu "Vege" i Organizacja Viva
Po pierwsze, Kochani, czy zdajecie sobie sprawę, że trwa Tydzień Weganizmu?
Trwa od 15 kwietnia do 21 kwietnia.
Tutaj macie stronę internetową, tam są plany, miasta w których są akcje, formy w jakiej te akcje są przeprowadzane:
http://www.wegetydzien.pl
Od razu Wam powiem o innej akcji - Tydzień Wegetarianizmu w Warszawie.
Trwa od 7 - 13 maja 2012.
Informacje znajdziecie tutaj.
Dobra, a teraz o czymś co mnie wymiotło dzisiejszego dnia - wzięłam się dziś za lekturę kwietniowego "Vege":
Przeczytałam artykuł "Ptasi móżdżek to komplement" pani Magdaleny Buszko i wystarczyło, że spojrzałam na tabelkę po prawej stronie i łzy pociekły mi po policzkach...
Że przycinają im dzioby, że łamią skrzydła, że nie dożywają swojego biologicznego wieku, składają do 10 razy więcej jaj niż w warunkach naturalnych... Już nie mówiąc o tym, że jeszcze gorzej mają się kogutki, które są zabijane zaraz po urodzeniu...
Później artykuł "Polityka jednego psa" pani Aleksandry Martyniuk w których mowa jest o podejściu Chin do zwierząt a konkretnie o tym jak bardzo łamane są tam prawa zwierząt i o organizacjach zwalczających to bestialstwo...
Pisze tam między innymi o petycji, którą podpisuje się przeciw handlowi młodymi fokami w Kanadzie, którą to petycję można znaleźć tu
Zamordowane foki mają największy rynek zbytu właśnie w Chinach i Tajwanie. Nie pozwól temu się szerzyć!
Na samym końcu siedziałam i ryczałam czytając artykuł "Każdy ma swój Skaryszew" Moniki Bukowskiej. O koniach. Nie będę nic dodawać nawet. Bolesny tekst.
Bardzo Was proszę o wsparcie organizacji Viva! Nawet jeśli nie wpiszecie się do organizacji sami z siebie, swoją postawą, swoim podejściem będziecie częścią tej organizacji. Wszyscy, którzy pomagają zwierzętom, są ich przyjaciółmi, traktują ich jak równych sobie - są częścią lepszej strony naszego świata!
Generalnie zrobiłam dziś porządne zakupy w księgarni:
Trwa od 15 kwietnia do 21 kwietnia.
Tutaj macie stronę internetową, tam są plany, miasta w których są akcje, formy w jakiej te akcje są przeprowadzane:
http://www.wegetydzien.pl
Od razu Wam powiem o innej akcji - Tydzień Wegetarianizmu w Warszawie.
Trwa od 7 - 13 maja 2012.
Informacje znajdziecie tutaj.
Dobra, a teraz o czymś co mnie wymiotło dzisiejszego dnia - wzięłam się dziś za lekturę kwietniowego "Vege":
I lektura tego mną wstrząsnęła. Bo po lekturze tych artykułów jestem dumna, że mogę nazwać się weganką - witarianką! Naprawdę! Tak jak autorki poszczególnych artykułów mogę napisać o sobie
Agnieszka
lat 23
studentka fizjoterapii
weganka, witarianka
przygarnęła 2 psy
i królika, który ma zawsze otwartą klatkę
i chodzi przy nodze jak pies;)
Że przycinają im dzioby, że łamią skrzydła, że nie dożywają swojego biologicznego wieku, składają do 10 razy więcej jaj niż w warunkach naturalnych... Już nie mówiąc o tym, że jeszcze gorzej mają się kogutki, które są zabijane zaraz po urodzeniu...
Później artykuł "Polityka jednego psa" pani Aleksandry Martyniuk w których mowa jest o podejściu Chin do zwierząt a konkretnie o tym jak bardzo łamane są tam prawa zwierząt i o organizacjach zwalczających to bestialstwo...
Pisze tam między innymi o petycji, którą podpisuje się przeciw handlowi młodymi fokami w Kanadzie, którą to petycję można znaleźć tu
Zamordowane foki mają największy rynek zbytu właśnie w Chinach i Tajwanie. Nie pozwól temu się szerzyć!
Na samym końcu siedziałam i ryczałam czytając artykuł "Każdy ma swój Skaryszew" Moniki Bukowskiej. O koniach. Nie będę nic dodawać nawet. Bolesny tekst.
Bardzo Was proszę o wsparcie organizacji Viva! Nawet jeśli nie wpiszecie się do organizacji sami z siebie, swoją postawą, swoim podejściem będziecie częścią tej organizacji. Wszyscy, którzy pomagają zwierzętom, są ich przyjaciółmi, traktują ich jak równych sobie - są częścią lepszej strony naszego świata!
Generalnie zrobiłam dziś porządne zakupy w księgarni:
do tego "Vege Viva!" i coś odnośnie moich studiów - miesięcznik fizjoterapii i rehabilitacji.
Wszystko zapakowałam w papierową torbę i pospacerowałam do domu, gdzie zjadłam pyszną sałatkę.
Ale dziś, Kochani, pękło coś we mnie na dobre.
Jestem dumna z tego kim jestem.
I chcę czynić więcej dobra codziennie, bardziej.
Dla siebie, ale przede wszystkim dla innych ludzi, zwierząt i świata.
Cudownego wieczoru :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)
